Kto powiedział, że do lepienia bałwana potrzebny jest śnieg? W naszej świetlicy udowodniliśmy, że wystarczy głowa pełna pomysłów, zapas papierowych talerzyków i zgrany zespół, by wyczarować zimę, która na pewno nie stopnieje!
Podczas ostatnich zajęć nasze stoły zamieniły się w prawdziwą linię produkcyjną radosnych bałwanów. Zabawę rozpoczęliśmy od starannego malowania talerzyków farbą przy użyciu techniki tapowania. Dzięki wykorzystaniu gąbek, nasze bałwanki zyskały ciekawą, „śnieżną” fakturę. Gdy farba schła, mali artyści zamienili pędzle na nożyczki, by przygotować niezbędne akcesoria.
Z kolorowego papieru powstawały kapelusze, równe guziki i – obowiązkowo – marchewkowe nosy. Wycinanie tych detali wymagało od dzieci sporej precyzji i skupienia, ale efekt końcowy był tego wart! Każdy bałwanek, choć wykonany z tych samych materiałów, zyskał swój własny, unikalny wyraz twarzy.
Jednak prawdziwa magia wydarzyła się na koniec – nasze prace połączyliśmy w jedną, wielką dekorację świetlicy. Dzięki temu każde dziecko mogło zobaczyć, jak jego bałwanek dumnie prezentuje się w grupie innych, tworząc wspólną, zimową galerię. To była kolejna lekcja współpracy i dowód na to, że razem możemy stworzyć coś, co cieszy oko każdego, kto nas odwiedzi.


